Witam wszystkich po bardzo długiej nieobecności.
Szczerze powiedziawszy nie myślałam często o blogu przez problemy jak i zmiany,które nastały w moim życiu.Zbliżają się wakacje,,ja powoli ogarnęłam i uporządkowałam to co miałam i w najbliższym czasie mam zamiar dodawać jakieś posty.Jednak nie jestem w stanie powiedzieć czy częstotliwość postów będzie taka sama jak rok temu.Nie ma co ukrywać,w tym roku moje wakacje będą inne,mam już praktycznie pierwszy miesiąc zaplanowany.Jednak czas pokażę jak to będzie wyglądało.Nie mam zamiaru z bloga rezygnować,postaram się przywrócić mu dobry obrót :--)
W niedziele odbyła się moja pierwsza sesja w 2015 roku C:
Nie miałam żadnych planów tego dnia,Magda zaproponowała mi wyjście na spacer i porobienie zdjęć.Trzeba przyznać,że było ciężko.Ciągle padał śnieg na nieszczęście prosto w twarz,dodatkowo przemokły mi buty.Musiałam też cały czas sprawdzać czy się nie rozmazałam,ponieważ miałam mocny makijaż.Tak jakoś ostatnio mnie wzięło na ostre,mocne i ciemne makijaże.No i wtedy idealnie pasował do klimatu przez co te zdjęcia mi tak bardzo się podobają.Poczułam się jak Bogini Zimy 8---) O to najlepsze (moim zdaniem) z nich.Oczywiście musiałam je poprzerabiać na różne sposoby.
Dzisiaj wybrałyśmy się z Madzią i jej koleżanką na sesyjkę :')
![]() |
| Jakie pućki :'( |
Dawno nie robiłam sobie żadnych zdjęć.Potrafiłam cykać je sobie codziennie a teraz nic co jest dziwne.No nie mam czasu.Jako,że Magda ma dobry aparat postanowiłyśmy,że zrobimy to porządnie,hihi.Oczywiście się ogarnęłam (chociaż raz) i wyglądałam pięknie.Te zdjęcie takie piękniejsze jak ja taka cudowna,hihi.Przekonałam się razem z tym również do koloru moich włosów.Otóż na ten temat napisze w kolejnej notce,nie będę mieszać z sesją.Nie dostałam jeszcze wszystkich zdjęć,wstawię te co mi się najbardziej podobały :''')
Wczoraj wieczorem gdy szykowałam się już spać,zmywając makijaż natknęłam się na niebieską kredkę z Miss Sporty.Patrzyłam w lustro i na moją grzywkę.Spróbowałam namalować sobie brwi takie jak ma Murderotic (to nic,że niebieska kredka XD ).Stwierdziłam,że czemu by nie robić ich cały czas.
Murderotic jest moją miłością już od początku kiedy wpadłam na jej bloga.Idealna w każdym calu.Ona przekonała mnie,że grzywka ścięta na prosto trochę krócej niż zazwyczaj może świetnie wyglądać.Jej brwi na początku mi się trochę nie podobały nie twierdząc,że do niej to nie pasuje,całokształt był cudowny,nawet nie zwracałam uwagi na to.Jeszcze jakieś pół roku temu mówiłam,że brwi nie zgolę a tu patrzcie.Mówiłam także,że wolę grubsze i zrobione w "naturalny" sposób.Mam na myśli coś takiego jak typowe,standardowe podkreślanie/malowanie swoich naturalnych brwi.

+ mam zamiar iść jeszcze raz do fryzjera by trochę bardziej wyrównać boki bo ich przy rozpuszczonych włosach nie widać,czego bardzo nie chce XD
Już od dłuższego czasu posiadam coś takiego jak Lookbook.
Jest to nic innego jak strona poświęcona do pokazywania naszych różnych stylizacji.Ja niestety nie mam zbytnio możliwości by wstawiać codziennie,gdyż nie mam statywu do aparatu przez co zdjęcia robię krzywe.No i też nie ma mi kto zrobić.Wstawiam kiedy mogę.Ogólnie to miałam zamiar już dawno napisać o tym na blogu i również tutaj wstawiać swoje outy.Ale do czasu kiedy uzbieram na lepszy aparat i statyw bardziej będę (znów) skupiać się na Polyvore.
Co do Polyvore - mam zamiar wstawiać na bloga dziennie jeden taki zestaw.Oczywiście i tak wiem,że codziennie nie uda mi się bo też mam swoje sprawy iwgl.Ale myślę,że co jakiś czas,na tydzień,miesiąc mogę takie coś umieścić.Chcę by ten blog był różnorodny i takie rzeczy również na nim się pojawiały.
Wpadłam na pomysł zrobienie swojego Lookbook'a ale nie na zasadzie wstawiania na tą stronę tylko tutaj na blogu.Stworzyć moje outy na np. lato,,jesień,zimę itp.Ale to dopiero później.Teraz niestety nie mam warunków ale myślę,że to dobry pomysł.Będę miała przy tym dużo pracy ale i zabawy xD Zwłaszcza,że lubię takie rzeczy,nawet bardzo.
LINK DO MOJEGO LOOKBOOK'A
LINK DO MOJEGO POLYVORE
Dzisiejszy dzień był cudowny.
![]() |
| Jaki grubas,lol. |
Magda zapytała się mnie czy nie pójdę z nią do szkoły (naszej byłej gimbazy,hehe) po bilans.No mi oczywiście trochę zajęło.Na dodatek budzik mnie nie obudził i wszystko na szybko.Ale spotkałyśmy się i w planach miałyśmy pójść i się poopalać (tylko Magda oczywiście,bo ja tego nienawidzę,ja krem z filtrem 50 + i jedziemy).Jednak było taaaaaaak gorąco,że byłyśmy całe mokre i stwierdziłyśmy,że będziemy się kąpać.Miałam szczęście,że wzięłam strój.Ogólnie nie ruszałyśmy się wgl z plaży,byłyśmy tam 6 godzin.Czyli praktycznie cały dzień XDDD Mnie musiało oczywiście też słońce zgwałcić (opalić,dla mnie jest to niczym gwałt).Spotkałyśmy kilku naszych znajomych,poczytałyśmy gazetki,posłuchałyśmy muzyki.Bardzo leniwy dzień.Zdarzyło nam się kilka śmiesznych sytuacji także XD
![]() |
| Parufgi. |
Dla mnie ten dzień był cudowny,ponieważ w końcu odetchnęłam.Odpoczęłam po dość ciężkiej pracy,z której jestem cholernie zadowolona i dumna.Nie myślałam o tym co będzie,leżałam leniwie na słońcu i lekko przysypiałam.Potrzebowałam tego dnia.Teraz mimo,że się zjarałam (no może nie tak mocno jak Magda) to jestem mega zadowolona.Mam rumieńce jak główne bohaterki w hentai,lololololol.
Jeszcze jak wracałam spotkałam znów swoich ulubionych koleszkuf,łabondkuf.
Chciałam wypróbować nowe cienie jednak nie miałam pomysłu.
Więc zaczerpnęłam inspiracje od pięknej i jednej z najcudowniejszych (moim zdaniem) kobiet.
Nie zajęło mi to aż tak bardzo dużo czasu.Przede wszystkim jak gdzieś wychodzę czy jadę (nie do szkoły) to maluję się dość podobnie.Nie miałam też sztucznych rzęs,gdyż niestety nie posiadam kleju do nich.A szkoda :--(( Muszę sobie zakupić.
No cóż nie ma co tu do pisania.Myślę,że nawet,nawet mi wyszło.Jestem pewna,że gdy dokleiłabym do tego sztuczne rzęsy efekt byłby lepsza.Ale nic na to nie poradzę.W najbliższym czasie kupie i pochwalę się efektem.
No cóż to nic, że jesteśmy około 2 dni przed świętami. Można wstawić coś z 14 q-q
Ogólnie urodziny mam 30 grudnia ale zawsze wyprawiam je wcześniej. Czemu? Bo nie ma nikt czasu przyjechać bo wszysycy są zajęci sylwestrem xD No ale mniejsza. Zaposiłam Olę,Joasię i jej siotrę *też* Olę, Magdę,Agatę i Gosię. Niestety Joasia z siostrą i Agata nie mogły wpaść to przyjechała reszta zaproszonych. Na początku było spokojnie później... wgl to Ola odpaliła te swoje disco rytmy typu wengosza , potem śpiewałyśmy a Ola grała na mojej gitarze .. zaś następnie odwalałyśmy mnie w salonie i tańczyłyśmy przy disco polo. Było bardzo fajnie. Zapomniałam w tym dniu o wszystkim co mnie gryzło.
No a co dostałam.Ola pokazała prezent od niej pierwsza i była to manga "Another" ( mówiłam...nie manga xD ) i płyta Lany Del Rey " Born to Die ". Ola z tym prezentem to świetnie trafiła bo uwielbiam Lane. Nie spodziewałabym się, że ją dostane... Mam jazde i słucham jej cały czas. Obecnie nie więc... xD ale Ciii. Jest świetna.
Od Gosi dostałam duuuuuuużo słodyczy, hehe ruskie cukieraski i bałwanak, który jest przeuroczy i przesłodziaśny. Stoi sobie razem z moją laleczką na biurku. Cukierki były pyszczy mmmmmmm.Kc Gosia.
Od Magdy otrzymałam szkatułkę * czy coś * na biżuterie i ładną bransoletkę.
Więc ogólnie jestem zadowolona i ogormnie im dziękuję. Kc Was. Hehe.
Ta....Ola na folii narysowała ..takie cos xD
zrobiłam jeszcze przed otwarciem czekolady jaką dostałam od Oli, była pyszna mmm oreło
<3
Byliśmy na " Mój biegun"
I szczerze to tak.. średnio mi się podobał.
Madzia płakała raz xD Ja nie ale no muszę przyznać, że łzy miałam w oczach jednak nie leciały mi po policzkach ~ Dość ciekawie mi się go oglądało ale bardzo mi było szczkoda głównego bohatera, w problemach z rodzicami * nie chce spoilerować * to go bardzo dobrze rozumiałam bo mam / miałam poodbnie, więc. Ogólnie to wcześniej się skończył i jeszcze mieliśmy trochę czasu do pochodzenia po Alfie.. lol teraz to jest " Aura " : --- ) nie mogę się przyzwyczaić. Oczywiście była słitka w lustrze w łazience, Lama to nawet aparat zabrała ~ A CO DO LAMY, to ma wpierdziel ode mnie. Gdy " uciekałmyśmy " przed Magdą i Kamilą, tak dla żartów złapał mnie ochroniarz a Lama oczywiście uciekła a ja musiałam się tłumaczyć. Eh ~ A potem tylko " Ale tutaj nie ma tego pana? Nie, nie idziemy tak bo on tam jest. A ten pan tam jest?" .
Co do mojego ubioru to miałam problem z decyzją, którą spódnice ubrać. Na początku ubrałam tą :
Ah te profszyn obróbki.
Jest to spódnica, którą kupiłam w Wawie jakiś rok temu jak byłam w tych wielkich halach. Kupiłam ją w części ubrań z Turcji. Jest bardziej taka... lolicia, że tak nazwe. I miałam problemy co do niej dopasować. Oppa Ola *lol,tak Ty,czytasz to co?* doradziła mi nalozyć zwykłą koszulkę. Jednak ta spódnica jest dla mnie zbyt... pusta. Miała coś w rodzaju kokardy ale była słabo przyszyta i w praniu no... uległa zniszczeniu ; 3 ; mam zamiar doszyć do niej kokardy o kolorze pudrowego różu.
Jednak jak to ja zrezygnowałam i ubrałam się w ostateczności tak :
Tak, nie mam twarzy za to mam ośmiornicę. Moja twarz nie wyglądała więc musiałam coś zrobić. ; w ;
Tą spódnicę kupiłam razem z poprzednią. Także z Turcji. Jest moją ulubioną i dość często ją ubieram. Lofki lofki.
No cóż, potem poszłam do Gosi i robiłam dziwne zdjęcia, których jeszcze nie dostałam. Najwyżej wstawie je jutro jak mi Lama je prześle.
----
Zrobiłam sobie małe święto i za pomocą papilotów zrobiłam sobie loczki .
Tak, znów mam coś na ryju.
No cóż, robiłam te zdjęcie jak już trochę mi się rozprostowały. Ale mam zdjęcie oczywiście na aparacie Lamy gdzie mam takie jakie były po zdjęciu papilotów. Jakoś bardzo się sobie podobam w lokach. Dodają mi trochę pewności siebie. Chyba zacznę , postaram się przynajmniej robić je sobie codziennie.
Teraz ide, mam sprawdzian z fizy i trzeba ogarnąć.
Dobranoc ^ ^ do następnej notki.
Kolejny wieczór/noc (?)
z nauką 8)
Czyli walony polski.
Dzisiejszy dzień dość miło spędzony jednak trochę zabiegany. Miałam dzisiaj tylko 6 lekcji bo teraz była kolej chłopaków na wdż. 8 ) Wróciłam,nawet nie zjadłam tylko przebrałam się w ciuchy na zajęcia i pojechałam z wujkiem. Podwiózł mnie oh jaka dobroć z jego strony. Kupiłam sobie zupkę i bolero i poszłam do szkoły. Tak, jestem geniuszem xD Bolero jem a tak zimno. Ogólnie bardzo podoba mi się obraz, który teraz maluje na zajęciach. Też wzięłam płótna by zamalować i nabazgrać coś na nich nowego. Pani też dała mi przykłady obrazów bo moja mamusia sobie zażyczyła bym jej coś namalowała do salonu. Znów nie udało mi się przemeblować pokoju już któryś dzień z rzędu ale dzisiaj i zajęcia, mama gdzieś pojechała, wczoraj znajomi do nich przyjechali i wgl. Może jutro się uda. Ale zrobił mi się znów bałagan..... co jest dziwne bo rano jeszcze czysto było ~ Tak bardzo prawdziwe ~
No nic, czuję jesień. Czuję zmianę. Czuje się dziwnie. Wgl to zrobiłam sobie zdjęcie w kucykach i okularach, nawet mi się podoba : < Zostałam nazwana hipisem, takie dafuq.

AAAAAAAA. MUSZE NAPISAC LIST NA ANGIELSKI. MATKOKOCHANA . nie wytrzymam. Tyle tego jest ~
Takie wczorajsze stwierdzenie:
Piękną mamy w tym roku jesień !
Wczoraj jakoś..nie wiem czemu dokładnie nie dodałam notki. Byłam średnio zmęczona ale szybko dość się położyłam. Po szkole postanowiłam sobie coś zjeść jak to zwykle to zrobiłam sobie jedne z moich ulubionych zapiekanych kanapeczek i do tego cieplutką herbatkę. Usiadłam sobie na schodach i zaczęłam patrzeć, robiłam zdjęcia. Ale też gdy na to wszystko patrzyłam i to fotografowałam czułam się.. dość dziwnie. Może.. tak myślałam, że jest mi bardzo dziwnie w związku z ta jesienią. Z tym czasem. Nowym czasem. Gdzie wszystko jest inne mimo iż jest takie same. Przypomniały mi się stare czasy. I może .. tęsknie za tym co było wcześniej. Ten klimat, to wszystko mi przypomina. Mimo, że stanowczo jest tak jak teraz jest to mnie ciągnie. Było źle a ja się cieszyłam. Coś, raczej ktoś dawał mi tą radość. A zarazem po prostu chciało się płakać. To taka głupia logika. Może wydawać się, że kompletnie jej nie ma. Ale jest. Trochę skomplikowana. To przez te dziwne odczucia. Chęć zmian, no a jak już je wprowadziłam w życie to jest mi dziwnie. Po prostu. Co na to poradzisz. Żyję w świadomości, że od tamtej jesieni minął rok - że od tamtej jesieni jest wszystko inne - że od tamtej jesieni zaczęłam mniej zwracać na to co czuję. Wcześniej za bardzo się nimi kierowałam. Były to bardzo mocne uczucia, które nie wygasły bo czuję to przez to jak teraz patrzę na ten miniony rok.
Jak zwykle. Musiałam zrobić zdjęcia moim nóżkoom. Paruffkom.Siedze sobie ogólnie nad notatkami z biologii. Ogólnie robie notatki do popraw itp. Np. do poprawy z fizyki ~ Musze się wziąć za siebie. I tak jest lepiej jak w tamtym roku. Więcej motywacji, więcej chęci. I brak przywiązania do czegoś.. do czego nie powinnam. Życzcie mi powodzenia na jutrzejszej kartkówce z bioli !
Wstaję rano.
i..
kto by się spodziewał,że zobaczę szaro - fioletowe włosy.Z serii : Klaudia bawi się rozjaśniaczem i pianką.
.jpg)
Efekt całkowicie nie zamierzony. Ogólnie to na początku to byłam w lekkim szoku. Nie spodziewałabym się, że sobie wstanę i będę miała taki kolor. No nic ale ogólnie bardzo, bardzo mi się podoba. Oczywiście Gosia z pytaniem co ja zrobiłam. No i pytania w szkole. Ale stwierdzili, że mi nawet ładnie, że i ogólnie kolor jest fajny no i nie spotykany przecie tak tak xDD. Teraz raczej nie będę już z nimi nic robić. Ciekawe ile to wytrzyma. Mam zamiar dopiero na święta walnąć platynę i niebieski kolorek. Wcześniej pisałam, że znudził mi się fiolet więc czas na nowość. Teraz je trochę zapuszczę by je odbudować. Bo one zapewnie cierpią teraz xD No i chce robic różne wymyślne fryzury typu koczki. Mam zamiar także zapuścić grzywkę. Będę miała teraz prostą dopóki nie będzie juz wpadać mi w oczy. Potem umodeluję na bok a gdy będzie wystarczająco druga robie przedziałek. Nie miałam jeszcze przedziałka, chce spróbować czegoś nowego. Jak nie będzie mi pasować to najwyżej znów zetnę na bardzo krótką, na prosto oczywiście. Więc co do włosów to są moje najbliższe plany. Za jakieś 15 minut będzie u mnie Gosia. Potem jedziemy do niej. Bede u niej nocowac uu xD Pewnie będzie zabawnie. A teraz pokażę kilka zdjęć XD
Jakie paczałki.
Aaaa moje ulubioneee
Jak ślicznie.
Jedne z ulubionych D :
No i pierwsze dwa dni szkoły minęły.
Wtorek szybko zleciał. A dzisiaj czas się wlekł, myślałam,że padnę. Zaczęłam sobie wieczorami ćwiczyć. Wczoraj były ćwiczenia na brzuch a we wtorek na uda. Mam straszny plan lekcji. Wgl w tej szkole teraz jest DO DUPY. Bardzo pozmieniali i wiele osób też się na to skarży. Nie dość, że mam się uczyć na bierzmowanie i na testy i wracać o 15 do domu to na dodatek mamy mieć w planie dodatkowe lekcje polskiego i matmy. Zajebiście. dwie matmy w jeden dzień. Na dodatek jeszcze w - f z chłopakami. RAZEM. A nie tak jak zajebiście było z dziewczynami z klasy A i przeboska nas pani uczyła. Ale jestem zadowolona z tego, że wróciła wcześniejsza nauczycielka od niemca bo bardzo lubię jak ona prowadzi zajęcia. Uczyła mnie w 1 klasie potem na zwolnienie z dzieckiem poszła i uczyły nas w 2 klasie 2 inne. Kompletna klapa. Miałam nadzieję, że od angielskiego będę miała moją byłą panią. Prześwietną. Bo ta obecna to wgl nie umie angielskiego. No tak " JUŻUALI" . Kurwa.....
Dzisiaj jak już przez cały tydzień 7 lekcji. Maatma pierwsza, nie ma to jak na pierwszy ogień z matmą fikać. Przesiadłam się do Magdy bo Kaski nie ma, do szpitala kaleka pojechała. Drugia historia to brechy z Olą. Potem zaj. techniczne to brechy z Magdą ,Oliwią , Anką i Gosią. Mamy "przeboskiego" nauczyciela. Takimi tekstami wali, że Oliwia to zapisuje XDDD No Boże... "Nowa piramida żywnościowa... MIĘSO MIĘSO MIĘSO". O faak xD Sa lepsze ale nie pamiętam. Trzeba spisać od Oliwii. Potem był niemiec. Siedziałam z kolegą, brała do tablicy, pytała. Ale szczęście, że wiedziałam : D Potem był polski to robiłam głupie miny do Magdy ławke obok. No i zajebisty WOS. Rozmawialiśmy o pracy. Dokładnie było o górnikach zaczęło się. No i facet wkręcił się w opowiadanie o bójce dzisiaj na boisku i nagle - NO ALE WIESZ, GÓRNIK TO ŚWIADOMY JEST TEGO, ŻE MOŻE ZGINĄĆ A JA NIE ! czy coś podobnego , nie pamiętam ale pod ten deseń i breechy i oklaski a on oczywiście rączka pokazuje, że spokój spokój jak JEZUS się kurwa pewnie czuł xD No i ostatnia religia. Także była brechowa, że nie wiem. No cóż, jakoś da się wytrzymać w tej szkole jak ma się takich zajebistych ludzi w klasie XD No i jeszcze czekanie na autobus i do domciu. Zjadłam sobie i siedze w dresach i w sweterku. Bo mi cholernie zimno.
Klaudia Ty dresieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.
Nie chciało mi się dzisiaj kompletnie rysować kresek. Jako, ze wstałam 6:30 TO CZASU ZBYTNIO NAWET NIE BYŁO.
Co za zmarnowanie w tych oczach.
Wgl to mam jakieś dziwne te włosy. Kolorów, że nie wiem. Blond, jakiś prawie, że rudy lol. xD W piatek jade zobaczyć piankę. Ogólnie to przyszyłam sobie to co miałam do plecaka. Wygląda zajebiście <3 Zawiesiłam także na zamku mojego nowego przyjaciela - Gnieffosza futSZaka i breloczek , który dostałam od Zuzi rok temu <3 .


.jpg)












.jpg)
.jpg)




.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)

.jpg)
